Zarząd Górnika Polkowice postanowił ukarać kapitana zespołu Tomasza Salamońskiego upomnieniem za jego wypowiedź na łamach Słowa Sportowego. W opinii zarządu Salamoński "naruszył dobre imię klubu, krytykując sposób zarządzania przez Dyrektora Klubu". Tym samym kapitan otrzymał zakaz udzielania jakichkolwiek wypowiedzi na temat działalności klubu. Działacze grożą, że złamanie zakazu będzie równoznaczne z zawieszeniem zawodnika i skierowaniem wniosku do Wydziału Gier PZPN celem rozwiązania kontraktu z winy zawodnika...
Sprawa dotyczy wypowiedzi dotyczącej premii oraz podwyżek dla piłkarzy. - Byliśmy chyba jedyną drużyną w II lidze, która walczyła o awans i nie otrzymywała premii za mecze. Jedyna nadzieja, że burmistrz przyzna nam nagrodę za wywalczenie awansu. Zresztą z Panem Wiesławem Wabikiem współpracuje nam się bardzo dobrze. Jest konkretny i życzliwy - mówił w wywiadzie dla tygodnika Słowo Sportowe, Tomasz Salamoński.
Nie obyło się również bez krytyki pod adresem dyrektora klubu. - Otrzymaliśmy podwyżki w granicach 15-20 procent. Próbowaliśmy wyjaśnić tę sprawę, ale skończyła się nieprzyjemnie. Pan Piotr Korczak nie był w stanie racjonalnie wytłumaczyć, dlaczego tak się stało. Czujemy frustrację, bezsilność, a na koniec usłyszeliśmy, że Pan Korczak stracił zaufanie do rady drużyny. Między nami nie ma i nie będzie współpracy, padło za dużo przykrych słów - dodał kapitan zespołu.
Wypowiedź piłkarza ukazuje zgrzyt na linii działacze - zawodnicy. Piłkarze wyraźnie nie są zadowoleni z poczynań zarządu i to właśnie na barki Tomasza Salamońskiego spadł obowiązek poinformowania o tym opinii publicznej. Fakt ten, prędzej czy później, odbije się komuś czkawką.
| « poprzednia | następna » |
|---|








Redakcja www.polkowice.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.