Dżem zakończył Dni Polkowic 2017 [FOTO]

Koncert zespołu Dżem – legendy polskiej sceny bluesowej – zakończył tegoroczne obchody Dni Polkowic. Muzycy zeszli ze sceny dopiero po drugim bisie, kilka minut przed północą. Wcześniej na scenie Polkowickiego Centrum Piknikowego wystąpili: Grubson, Don Vasyl, Katarzyna Pakosińska.

W sobotę przed polkowicką publicznością zaprezentował się Tercet Egzotyczny, kabaret Ławeczka, Radek Liszewski z zespołem Weekend, a gwiazdą wieczoru był zespół LemON. Sobotnie popołudnie było również okazją do zrobienia wspólnego zdjęcia polkowiczan, które wykonano z wozu drabiniastego polkowickiej straży pożarnej.

W niedzielę na scenie pojawiła się Katarzyna Pakosińska, a tuż po jej występie zaprezentowała się gwiazda muzyki cygańskiej Don Vasyl.

Jak co roku w programie obchodów święta Polkowic znalazł się także turniej gmina vs. powiat. W tym roku reprezentanci urzędów zmierzyli się z rundą pytań oraz konkurencjami o tematyce górniczej. Ostatecznie przedstawiciele Powiatu Polkowickiego wygrali rywalizację 5:3.

Przedostatnim punktem niedzielnego programu był występ Grubsona. 31-letni raper zaprezentował się na scenie razem z zespołem Sanepid. Muzycy zgromadzili pod sceną tłumy, choć na szczyt frekwencji należało poczekać aż do gwiazdy wieczoru.

Zespół Dżem powrócił do Polkowic aż po 25 latach nieobecności. W tym czasie muzycy grali koncerty w Rudnej, Lubinie, Głogowie, natomiast w Polkowicach poprzedni koncert odbył się 23 maja 1992 roku w Amfiteatrze, wówczas jeszcze z Ryszardem Riedlem na wokalu. Muzycy nie pamiętali dokładnej daty koncertu, choć pomimo długiego upływu czasu byli bardzo blisko: – To było na pewno na początku lat dziewięćdziesiątych. Graliśmy jeszcze z Ryśkiem i Jurkiem Piotrowskim na bębnach. Polkowice znamy, bo przejeżdżamy tutaj bardzo często i wielokrotnie zatrzymywaliśmy się w knajpie przy drodze, żeby coś zjeść na trasie – mówili Beno i Adam Otręba.

– Te koncerty ciężko porównać. Od tamtej pory zmieniło się bardzo dużo, jest inne nagłośnienie, aparatura. Staramy się jednak, żeby każdy koncert był wyjątkowy – dodaje basista zespołu. I wyjątkowy był. Nie zabrakło takich utworów jak: „Wehikuł czasu”, „Cała w trawie”, „Sen o Victorii” oraz „Autsajdera” z polkowickim akcentem. Mimo upływu czasu i zmian jakie nastąpiły w zespole, muzyki Dżemu nadal słucha się świetnie. – Bardzo nas cieszy, że na nasze koncerty przychodzą całe rodziny, dwa, trzy pokolenia, a także osoby, które Dżemu nie znają. Jeżeli przystaną na chwilę i zostają nas posłuchać, zamiast iść na piwo, to jest to powód do radości – dodaje Adam Otręba.

Ile lat polkowiczanie będą musieli czekać na kolejny występ Dżemu? Nie wiadomo. Jedno jest pewne – organizatorzy postawili sobie bardzo wysoką poprzeczkę na kolejne edycje Dni Polkowic.

fot. Paweł Serwiński, Łukasz Muras (Dron Project)

Dżem zakończył Dni Polkowic 2017 [FOTO]

Koncert zespołu Dżem – legendy polskiej sceny bluesowej – zakończył tegoroczne obchody Dni Polkowic. Muzycy zeszli ze sceny dopiero po drugim bisie, kilka minut przed północą. Wcześniej na scenie Polkowickiego Centrum Piknikowego wystąpili: Grubson, Don Vasyl, Katarzyna Pakosińska.

W sobotę przed polkowicką publicznością zaprezentował się Tercet Egzotyczny, kabaret Ławeczka, Radek Liszewski z zespołem Weekend, a gwiazdą wieczoru był zespół LemON. Sobotnie popołudnie było również okazją do zrobienia wspólnego zdjęcia polkowiczan, które wykonano z wozu drabiniastego polkowickiej straży pożarnej.

W niedzielę na scenie pojawiła się Katarzyna Pakosińska, a tuż po jej występie zaprezentowała się gwiazda muzyki cygańskiej Don Vasyl.

Jak co roku w programie obchodów święta Polkowic znalazł się także turniej gmina vs. powiat. W tym roku reprezentanci urzędów zmierzyli się z rundą pytań oraz konkurencjami o tematyce górniczej. Ostatecznie przedstawiciele Powiatu Polkowickiego wygrali rywalizację 5:3.

Przedostatnim punktem niedzielnego programu był występ Grubsona. 31-letni raper zaprezentował się na scenie razem z zespołem Sanepid. Muzycy zgromadzili pod sceną tłumy, choć na szczyt frekwencji należało poczekać aż do gwiazdy wieczoru.

Zespół Dżem powrócił do Polkowic aż po 25 latach nieobecności. W tym czasie muzycy grali koncerty w Rudnej, Lubinie, Głogowie, natomiast w Polkowicach poprzedni koncert odbył się 23 maja 1992 roku w Amfiteatrze, wówczas jeszcze z Ryszardem Riedlem na wokalu. Muzycy nie pamiętali dokładnej daty koncertu, choć pomimo długiego upływu czasu byli bardzo blisko: – To było na pewno na początku lat dziewięćdziesiątych. Graliśmy jeszcze z Ryśkiem i Jurkiem Piotrowskim na bębnach. Polkowice znamy, bo przejeżdżamy tutaj bardzo często i wielokrotnie zatrzymywaliśmy się w knajpie przy drodze, żeby coś zjeść na trasie – mówili Beno i Adam Otręba.

– Te koncerty ciężko porównać. Od tamtej pory zmieniło się bardzo dużo, jest inne nagłośnienie, aparatura. Staramy się jednak, żeby każdy koncert był wyjątkowy – dodaje basista zespołu. I wyjątkowy był. Nie zabrakło takich utworów jak: „Wehikuł czasu”, „Cała w trawie”, „Sen o Victorii” oraz „Autsajdera” z polkowickim akcentem. Mimo upływu czasu i zmian jakie nastąpiły w zespole, muzyki Dżemu nadal słucha się świetnie. – Bardzo nas cieszy, że na nasze koncerty przychodzą całe rodziny, dwa, trzy pokolenia, a także osoby, które Dżemu nie znają. Jeżeli przystaną na chwilę i zostają nas posłuchać, zamiast iść na piwo, to jest to powód do radości – dodaje Adam Otręba.

Ile lat polkowiczanie będą musieli czekać na kolejny występ Dżemu? Nie wiadomo. Jedno jest pewne – organizatorzy postawili sobie bardzo wysoką poprzeczkę na kolejne edycje Dni Polkowic.

fot. Paweł Serwiński, Łukasz Muras (Dron Project)

Scroll to top