Historia poznawana niestandardowo

Pierwsza Gra Miejska „Wehikuł Czasu” za nami. Dwie sześcioosobowe drużyny spotkały się w sobotę kwadrans przed 10 na parkingu przy Urzędzie Skarbowym. Tam uczestnicy gry otrzymali mapy oraz instrukcje mówiące o tym, jak poruszać się po wyznaczonej trasie.

Zespoły „niebieskich” oraz „szarych” musiały zameldować się w odnalezionych na mapie punktach. Tam czekały na nich rozmaite zadania, które trzeba było wykonać, aby zdobyć naklejki potwierdzające ów fakt. Zadania były rozmaite.

– W Kościele Świętego Michała Archanioła musieliśmy odnaleźć herb Polkowic na obrazie upamiętniającym epidemię dżumy, która miała miejsce w Polkowicach w XVII wieku. Był bardzo mały, ale znaleźliśmy dość szybko – mówią zawodnicy z grupy „niebieskiej”.

Zadania wymagały nie tylko wiedzy teoretycznej, ale także umiejętności praktycznych oraz przełamywania barier komunikacyjnych.
W Parku Miejskim pasjonaci z Towarzystwa Historycznego Victoria przygotowali zadania związane z okresem II wojny światowej. Wymagały one sprawności fizycznej, ale nie tylko, bo jedno z nich polegało na zakończeniu partii szachów jednym ruchem. Harcerze z ZHP Polkowice zaszyfrowali wiadomości, które najpierw trzeba było odnaleźć na terenie hufca. Przy zabytkowym wiatraku trzeba było się wykazać wiedzą przyrodniczą, a w Urzędzie Gminy odnaleźć informację o roku, z którego pochodzi pocztówka na podstawie której Florian Kohut namalował ostatnio mural na ścianie Urzędu Stanu Cywilnego.

Młodzież musiała też poprosić przechodnia o zrobienie pamiątkowego zdjęcia telefonem komórkowym na tle tego murala. Nie zabrakło także zadań związanych z najpowszechniejszą w naszym mieście profesją – górnictwem. Te były do wykonania, jakżeby inaczej, przy symbolicznym wagoniku z urobkiem.

Gra Miejska „Wehikuł Czasu” była jednym z elementów obchodów 50-lecia odzyskania praw miejskich przez Polkowice. Tak forma spędzania czasu bardzo spodobała się młodzieży, która zgodnie zadeklarowała, że bardzo chętnie weźmie udział w takiej zabawie również w przyszłym roku.

Pierwsza edycja zakończyła się omówieniem gry przy pysznych muffinkach. Z kronikarskiego obowiązku wypada wspomnieć, że jako pierwsza z zadaniami uporała się grupa „niebieska”, ale miało to znaczenie drugorzędne, bo chodziło przede wszystkim o to, by fajnie i pożytecznie spędzić czas. To udało się doskonale.

Tags:  

Historia poznawana niestandardowo

Pierwsza Gra Miejska „Wehikuł Czasu” za nami. Dwie sześcioosobowe drużyny spotkały się w sobotę kwadrans przed 10 na parkingu przy Urzędzie Skarbowym. Tam uczestnicy gry otrzymali mapy oraz instrukcje mówiące o tym, jak poruszać się po wyznaczonej trasie.

Zespoły „niebieskich” oraz „szarych” musiały zameldować się w odnalezionych na mapie punktach. Tam czekały na nich rozmaite zadania, które trzeba było wykonać, aby zdobyć naklejki potwierdzające ów fakt. Zadania były rozmaite.

– W Kościele Świętego Michała Archanioła musieliśmy odnaleźć herb Polkowic na obrazie upamiętniającym epidemię dżumy, która miała miejsce w Polkowicach w XVII wieku. Był bardzo mały, ale znaleźliśmy dość szybko – mówią zawodnicy z grupy „niebieskiej”.

Zadania wymagały nie tylko wiedzy teoretycznej, ale także umiejętności praktycznych oraz przełamywania barier komunikacyjnych.
W Parku Miejskim pasjonaci z Towarzystwa Historycznego Victoria przygotowali zadania związane z okresem II wojny światowej. Wymagały one sprawności fizycznej, ale nie tylko, bo jedno z nich polegało na zakończeniu partii szachów jednym ruchem. Harcerze z ZHP Polkowice zaszyfrowali wiadomości, które najpierw trzeba było odnaleźć na terenie hufca. Przy zabytkowym wiatraku trzeba było się wykazać wiedzą przyrodniczą, a w Urzędzie Gminy odnaleźć informację o roku, z którego pochodzi pocztówka na podstawie której Florian Kohut namalował ostatnio mural na ścianie Urzędu Stanu Cywilnego.

Młodzież musiała też poprosić przechodnia o zrobienie pamiątkowego zdjęcia telefonem komórkowym na tle tego murala. Nie zabrakło także zadań związanych z najpowszechniejszą w naszym mieście profesją – górnictwem. Te były do wykonania, jakżeby inaczej, przy symbolicznym wagoniku z urobkiem.

Gra Miejska „Wehikuł Czasu” była jednym z elementów obchodów 50-lecia odzyskania praw miejskich przez Polkowice. Tak forma spędzania czasu bardzo spodobała się młodzieży, która zgodnie zadeklarowała, że bardzo chętnie weźmie udział w takiej zabawie również w przyszłym roku.

Pierwsza edycja zakończyła się omówieniem gry przy pysznych muffinkach. Z kronikarskiego obowiązku wypada wspomnieć, że jako pierwsza z zadaniami uporała się grupa „niebieska”, ale miało to znaczenie drugorzędne, bo chodziło przede wszystkim o to, by fajnie i pożytecznie spędzić czas. To udało się doskonale.

Scroll to top