Bieg z okazji 50-lecia odzyskania Praw Miejskich

Niespełna 400 zawodników wzięło udział w Biegu z okazji 50-lecia odzyskania Praw Miejskich przez Polkowice. Warunki do biegania były mało sprzyjające, bo z nieba lał się prawdziwy żar. Temperatura powietrza przekroczyła 30 stopni Celsjusza. Tym większy szacunek dla wszystkich walczących na trasie, nie tylko z rywalami, ale także z własnymi słabościami.

Uczestnicy mieli do pokonania 10 kilometrów. Najszybszy okazał się Adam Draczyński z Nowej Soli, któremu zajęło to 36 minut i 56 sekund.

– Było gorąco. Dla mnie udział w tym biegu to etap przygotowań do mistrzostw Polski w maratonie amatorów. Wygrana bardzo cieszy. Będę miał z Polkowic bardzo fajne wspomnienia. Trasa była bardzo przygotowana. Podobało mi się u was – mówił zwycięzca.

Siedem sekund za Adamem Draczyńskim finiszował polkowiczanin, Waldemar Ozga. Trzecie miejsce zajął Filip Śmieiński ze Szklar Górnych. Zawodnicy i zawodniczki, którzy zajęli pierwsze sześć miejsc wśród mężczyzn i kobiet otrzymali puchary, a wśród wszystkich uczestników biegu rozlosowano nagrody-niespodzianki. Wszyscy uczestnicy, którzy ukończyli bieg dostali pamiątkowe medale.

– Dopisała pogoda, dopisali biegacze. Było wiele radości, wesoła muzyka. Zawody odbywały się w atmosferze sportowego pikniku i o to nam chodziło. Myślę, że bieg można uznać za udany – mówił Adam Nowak, prezes TKKF „Start” Polkowice, organizator biegu.

Potwierdzali to uczestnicy, wśród których nie zabrakło mieszkańców odległych od Polkowic miast, takich jak choćby Włocławek.

– Bardzo dobra organizacja, świetna trasa, wielu wolontariuszy dbających o to, by każdy miał to, co potrzeba. Fajny bieg. Jeśli będą kolejne edycje na pewno przyjadę.

Bieg z okazji 50-lecia odzyskania Praw Miejskich

Niespełna 400 zawodników wzięło udział w Biegu z okazji 50-lecia odzyskania Praw Miejskich przez Polkowice. Warunki do biegania były mało sprzyjające, bo z nieba lał się prawdziwy żar. Temperatura powietrza przekroczyła 30 stopni Celsjusza. Tym większy szacunek dla wszystkich walczących na trasie, nie tylko z rywalami, ale także z własnymi słabościami.

Uczestnicy mieli do pokonania 10 kilometrów. Najszybszy okazał się Adam Draczyński z Nowej Soli, któremu zajęło to 36 minut i 56 sekund.

– Było gorąco. Dla mnie udział w tym biegu to etap przygotowań do mistrzostw Polski w maratonie amatorów. Wygrana bardzo cieszy. Będę miał z Polkowic bardzo fajne wspomnienia. Trasa była bardzo przygotowana. Podobało mi się u was – mówił zwycięzca.

Siedem sekund za Adamem Draczyńskim finiszował polkowiczanin, Waldemar Ozga. Trzecie miejsce zajął Filip Śmieiński ze Szklar Górnych. Zawodnicy i zawodniczki, którzy zajęli pierwsze sześć miejsc wśród mężczyzn i kobiet otrzymali puchary, a wśród wszystkich uczestników biegu rozlosowano nagrody-niespodzianki. Wszyscy uczestnicy, którzy ukończyli bieg dostali pamiątkowe medale.

– Dopisała pogoda, dopisali biegacze. Było wiele radości, wesoła muzyka. Zawody odbywały się w atmosferze sportowego pikniku i o to nam chodziło. Myślę, że bieg można uznać za udany – mówił Adam Nowak, prezes TKKF „Start” Polkowice, organizator biegu.

Potwierdzali to uczestnicy, wśród których nie zabrakło mieszkańców odległych od Polkowic miast, takich jak choćby Włocławek.

– Bardzo dobra organizacja, świetna trasa, wielu wolontariuszy dbających o to, by każdy miał to, co potrzeba. Fajny bieg. Jeśli będą kolejne edycje na pewno przyjadę.

Scroll to top