Podział punktów w Polkowicach

W meczu inauguracyjnym przed własną publicznością piłkarze KGHM ZANAM Polkowice zremisowali z rezerwami Miedzi Legnica 1:1. Bramkę dla zielono-czarnych zdobył Michał Bednarski. Wyrównał Jakub Vojtus.

Legnicka Miedź przyjechała do Polkowic wzmocniona kilkoma graczami z pierwszej ligi. Inicjatywa od samego początku należała jednak do miejscowych. Podopieczni trenera Enkeleida Dobi zagrali wysokim pressingiem wyprowadzając szybkie kontry. W 12 min. za faul zawodnika Miedzi w polu karnym arbiter wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł kapitan zielono-czarnych Dawid Wacławczyk, ale Piotr Smołuch wyczuł interwencję stopera KS-u.

Polkowiczanie nadal dominowali i starali się wyjść na prowadzenie. W 31 min. Michał Bednarski nie dał żadnych szans golkiperowi gości i KS objął prowadzenie 1:0. Po zmianie stron piłkarze KGHM ZANAM grali mądrze, długo utrzymując się przy piłce. W 60 min. swoją okazję wykorzystała Miedzianka, a do remisu doprowadził Słowak Jakub Vojtus. Pomimo wielu dogodnych sytuacji z obu stron więcej goli nie padło. W Polkowicach miejscowy KGHM ZANAM po dobrej grze podzielił się punktami z legnicką Miedzią.

KGHM ZANAM Polkowice – Miedź II Legnica 1:1 (1:0)
Bramki: 31 Michał Bednarski – 60 Jakub Vojtus

KGHM ZANAM Polkowice: Damian Primel – Krzysztof Ziemniak, Dawid Wacławczyk, Szymon Szymik, Karol Fryzowicz, Adrian Nowacki (77 Kamil Zawadzki), Wojciech Konefał, Wojciech Galas (74 Rafał Karmelita), Maciej Bancewicz, Michał Bednarski (66 Tomasz Wojciechowski), Mariusz Szuszkiewicz (87 Wiktor Kobiela).

Miedź II Legnica: Piotr Smołuch – Ireneusz Brożyna, Jakub Księżniakiewicz, Adrian Woźniczka, Adrian Wójcik, Kacper Stachowski (75 Łukasz Chodyga), Filip Karbowy (86 Kacper Matwiejko), Mateusz Zatwarnicki, Karol Gardzielewicz (61Tomasz Żyliński), Jakub Vojtus, Kamil Zieliński.

Po meczu powiedzieli:

Piotr Jacek – Trener Miedź II Legnica
– To ciężki teren. Polkowice zagrały fajnie w Jastrzębiu, pokazały, że potrafią zdobywać punkty z najlepszymi. Mecz taki trochę szarpany, trochę chaosu, niewykorzystany karny, po bramce my też cos tam mieliśmy. Pierwsza połowa słabo wyglądała w naszym wykonaniu, w drugiej było już dużo lepiej. Chociaż nie było aż tak dużo sytuacji jak by się wymagało i by się chciało. Na stojąco się nie da wygrać, więc podczas przerwy powiedziałem zawodnikom żeby mieli więcej agresji i dużo więcej biegali. Generalnie mecz na remis – myślę, że to jest sprawiedliwy wynik.

Enkeled Dobi -Trener KGHM ZANAM Polkowice
– Uważam że remis jest sprawiedliwy. Obie drużyny walczyły z poświęceniem. Było dużo walki. Staraliśmy się grać mało ryzykownie. Szkoda tego karnego – nie wiadomo jak by się ten mecz potoczył. Dzisiaj nasza dyspozycja pozwoliła na remis. Chcieliśmy wygrać, chcieliśmy utrzymać te 1:0, myśleliśmy, że jest już po meczu i zgubiliśmy koncentrację co dało bramkę dla Miedzi. Duży szacunek mam dla Miedzi – widać było dzisiaj, że jest to drużyna, która chce grać. Z naszej strony było za mało gry kombinacyjnej i brakło „kropki nad i”, zwłaszcza w pierwszej połowie. No ale taka jest piłka, wyciągamy wnioski i idziemy dalej.

Podział punktów w Polkowicach

W meczu inauguracyjnym przed własną publicznością piłkarze KGHM ZANAM Polkowice zremisowali z rezerwami Miedzi Legnica 1:1. Bramkę dla zielono-czarnych zdobył Michał Bednarski. Wyrównał Jakub Vojtus.

Legnicka Miedź przyjechała do Polkowic wzmocniona kilkoma graczami z pierwszej ligi. Inicjatywa od samego początku należała jednak do miejscowych. Podopieczni trenera Enkeleida Dobi zagrali wysokim pressingiem wyprowadzając szybkie kontry. W 12 min. za faul zawodnika Miedzi w polu karnym arbiter wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł kapitan zielono-czarnych Dawid Wacławczyk, ale Piotr Smołuch wyczuł interwencję stopera KS-u.

Polkowiczanie nadal dominowali i starali się wyjść na prowadzenie. W 31 min. Michał Bednarski nie dał żadnych szans golkiperowi gości i KS objął prowadzenie 1:0. Po zmianie stron piłkarze KGHM ZANAM grali mądrze, długo utrzymując się przy piłce. W 60 min. swoją okazję wykorzystała Miedzianka, a do remisu doprowadził Słowak Jakub Vojtus. Pomimo wielu dogodnych sytuacji z obu stron więcej goli nie padło. W Polkowicach miejscowy KGHM ZANAM po dobrej grze podzielił się punktami z legnicką Miedzią.

KGHM ZANAM Polkowice – Miedź II Legnica 1:1 (1:0)
Bramki: 31 Michał Bednarski – 60 Jakub Vojtus

KGHM ZANAM Polkowice: Damian Primel – Krzysztof Ziemniak, Dawid Wacławczyk, Szymon Szymik, Karol Fryzowicz, Adrian Nowacki (77 Kamil Zawadzki), Wojciech Konefał, Wojciech Galas (74 Rafał Karmelita), Maciej Bancewicz, Michał Bednarski (66 Tomasz Wojciechowski), Mariusz Szuszkiewicz (87 Wiktor Kobiela).

Miedź II Legnica: Piotr Smołuch – Ireneusz Brożyna, Jakub Księżniakiewicz, Adrian Woźniczka, Adrian Wójcik, Kacper Stachowski (75 Łukasz Chodyga), Filip Karbowy (86 Kacper Matwiejko), Mateusz Zatwarnicki, Karol Gardzielewicz (61Tomasz Żyliński), Jakub Vojtus, Kamil Zieliński.

Po meczu powiedzieli:

Piotr Jacek – Trener Miedź II Legnica
– To ciężki teren. Polkowice zagrały fajnie w Jastrzębiu, pokazały, że potrafią zdobywać punkty z najlepszymi. Mecz taki trochę szarpany, trochę chaosu, niewykorzystany karny, po bramce my też cos tam mieliśmy. Pierwsza połowa słabo wyglądała w naszym wykonaniu, w drugiej było już dużo lepiej. Chociaż nie było aż tak dużo sytuacji jak by się wymagało i by się chciało. Na stojąco się nie da wygrać, więc podczas przerwy powiedziałem zawodnikom żeby mieli więcej agresji i dużo więcej biegali. Generalnie mecz na remis – myślę, że to jest sprawiedliwy wynik.

Enkeled Dobi -Trener KGHM ZANAM Polkowice
– Uważam że remis jest sprawiedliwy. Obie drużyny walczyły z poświęceniem. Było dużo walki. Staraliśmy się grać mało ryzykownie. Szkoda tego karnego – nie wiadomo jak by się ten mecz potoczył. Dzisiaj nasza dyspozycja pozwoliła na remis. Chcieliśmy wygrać, chcieliśmy utrzymać te 1:0, myśleliśmy, że jest już po meczu i zgubiliśmy koncentrację co dało bramkę dla Miedzi. Duży szacunek mam dla Miedzi – widać było dzisiaj, że jest to drużyna, która chce grać. Z naszej strony było za mało gry kombinacyjnej i brakło „kropki nad i”, zwłaszcza w pierwszej połowie. No ale taka jest piłka, wyciągamy wnioski i idziemy dalej.

Scroll to top