Z Moniką Sawicką o miłości i relacjach damsko-męskich.

Monika Sawicka, pisarka mająca w sobie niewyczerpane pokłady energii spotkała się z Czytelnikami swoich książek w polkowickiej bibliotece. Autorka odbywa około stu spotkań z Czytelnikami w okresie krótszym niż rok i to od kilku lat. W Polkowicach nigdy wcześniej nie była, więc wiązała z debiutancką wizytą spore nadzieje licząc na to, że nie będzie to ostatnie spotkanie w naszym mieście.


– Nie miałam okazji gościć wcześniej w Polkowicach. Jestem przekonana, że są tutaj wspaniali Czytelnicy i dzisiejsze spotkanie z nimi nie będzie ostatnie – mówiła pisarka.
Monika Sawicka nie ogranicza się do tworzenia kolejnych książek i spotykania z Czytelnikami. Organizuje też warsztaty pisarskie dla różnych grup wiekowych. To pozwala jej na nawiązywanie relacji ze swoimi czytelnikami, a także z potencjalnymi czytelnikami. W trakcie spotkań nie tylko dzieli się swoimi spostrzeżeniami, ale także czerpie z doświadczeń innych. Sama mówi, że te konwersacje wiele jej dają, są olbrzymim zastrzykiem pozytywnej energii, który napędzą ją do działania.
Pisanie to dziś dla Marty Sawickiej cały świat. Jej życie kręci się wokół niego. Z rozrzewnieniem wspomina swoje początki, podkreślając, że nie były one ani łatwe, ani przyjemne.
– Byłam akurat w trudnym momencie życia. Pisanie pomogło mi przetrwać trudne chwile i wciągnęłam się na całego – podkreśla.

Dziś autorka nie wyobraża sobie swojego życia bez czytania i pisania książek. Przyznaje, że jej liczne aktywności, ciągłe podróżowanie sprawiają, że czasu na tworzenie nie ma zbyt wiele, ale warunki współpracy z wydawnictwem, które zajmuje się sprzedażą jej książek są na tyle komfortowe, że nie pracuje pod presją, chyba, że sama sobie taka presję narzuci.

Poza pisaniem, jeżdżeniem na spotkania autorskie i prowadzeniem warsztatów literackich Monika Sawicka prowadzi także ze swoją przyjaciółką fundację Vademecum, której profil działalności, a jakże inaczej, jest związany także z pisaniem.

Bardzo pogodna, uśmiechnięta, pozytywnie nastawiona do życia. Taka jest Monika Sawicka i nic dziwnego, że w Polkowicach dość szybko udało jej się zaskarbić sympatię osób, które przyszły na spotkanie z nią. Spotkanie było z całą pewnością bardzo wartościowe, zarówno dla pisarki, jak i dla czytelników, którzy zapewne chętnie spotkaliby się z pisarką w przyszłości po raz kolejny. Niewykluczone do takiego spotkania dojdzie.

Z Moniką Sawicką o miłości i relacjach damsko-męskich.

Monika Sawicka, pisarka mająca w sobie niewyczerpane pokłady energii spotkała się z Czytelnikami swoich książek w polkowickiej bibliotece. Autorka odbywa około stu spotkań z Czytelnikami w okresie krótszym niż rok i to od kilku lat. W Polkowicach nigdy wcześniej nie była, więc wiązała z debiutancką wizytą spore nadzieje licząc na to, że nie będzie to ostatnie spotkanie w naszym mieście.


– Nie miałam okazji gościć wcześniej w Polkowicach. Jestem przekonana, że są tutaj wspaniali Czytelnicy i dzisiejsze spotkanie z nimi nie będzie ostatnie – mówiła pisarka.
Monika Sawicka nie ogranicza się do tworzenia kolejnych książek i spotykania z Czytelnikami. Organizuje też warsztaty pisarskie dla różnych grup wiekowych. To pozwala jej na nawiązywanie relacji ze swoimi czytelnikami, a także z potencjalnymi czytelnikami. W trakcie spotkań nie tylko dzieli się swoimi spostrzeżeniami, ale także czerpie z doświadczeń innych. Sama mówi, że te konwersacje wiele jej dają, są olbrzymim zastrzykiem pozytywnej energii, który napędzą ją do działania.
Pisanie to dziś dla Marty Sawickiej cały świat. Jej życie kręci się wokół niego. Z rozrzewnieniem wspomina swoje początki, podkreślając, że nie były one ani łatwe, ani przyjemne.
– Byłam akurat w trudnym momencie życia. Pisanie pomogło mi przetrwać trudne chwile i wciągnęłam się na całego – podkreśla.

Dziś autorka nie wyobraża sobie swojego życia bez czytania i pisania książek. Przyznaje, że jej liczne aktywności, ciągłe podróżowanie sprawiają, że czasu na tworzenie nie ma zbyt wiele, ale warunki współpracy z wydawnictwem, które zajmuje się sprzedażą jej książek są na tyle komfortowe, że nie pracuje pod presją, chyba, że sama sobie taka presję narzuci.

Poza pisaniem, jeżdżeniem na spotkania autorskie i prowadzeniem warsztatów literackich Monika Sawicka prowadzi także ze swoją przyjaciółką fundację Vademecum, której profil działalności, a jakże inaczej, jest związany także z pisaniem.

Bardzo pogodna, uśmiechnięta, pozytywnie nastawiona do życia. Taka jest Monika Sawicka i nic dziwnego, że w Polkowicach dość szybko udało jej się zaskarbić sympatię osób, które przyszły na spotkanie z nią. Spotkanie było z całą pewnością bardzo wartościowe, zarówno dla pisarki, jak i dla czytelników, którzy zapewne chętnie spotkaliby się z pisarką w przyszłości po raz kolejny. Niewykluczone do takiego spotkania dojdzie.

Scroll to top