Heiro pokonane! Świętny mecz Cuprum

To, co stało się w ubiegłą niedzielę na hali przy Dąbrowskiego, praktycznie nie powinno się wydarzyć. Do Polkowic przyjechał wicelider klasyfikacji, a osłabioną drużynę z Polkowic musieli ratować weterani polkowickiego futsalu Kamil Nowakowski i Andrzej Koryciński. Na domiar złego goście od początku grali z wycofanym bramkarzem mając nadzieję, że dzięki tej taktyce wywiozą z Polkowic komplet punktów. Tak się jednak nie stało.

Wynik zarówno pierwszej, jak i drugiej połowy, nie odzwierciedlał w ogóle przebiegu gry. Heiro z wycofanym bramkarzem grało pod bramką Grzegorza Dudy średnio. Po zdobyciu pierwszego gola goście spodziewali się, że kolejne bramki będą tylko kwestią czasu. Na szczęście to drużyna trenerów Kwiatkowskiego i Białego wiodła prym. Gości grających całym zespołem na połowie Cuprum przed utratą większej liczby goli broniło jedynie szczęście, które nie pozwalało futbolówce wpadać do pustej bramki. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 3:1 dla Cuprum, co było bardzo łagodnym wymiarem kary dla Heiro.

W drugiej połowie Grzegorza Dudę w bramce zastąpił Wojciech Wójtowicz. Przyjezdni nadal kontynuowali taktykę gry w przewadze, co przełożyło się na jeszcze większą liczbę straconych goli. Wynik 7:2 dla Cuprum był efektem wysokiej dyspozycji obu golkiperów z Polkowic, a także dobrze ustawionej defensywy, która skutecznie krzyżowała plany zawodnikom z Rzeszowa. Przy odrobinie szczęścia liczba goli dla Cuprum mogła być zdecydowanie wyższa. Na listę strzelców wpisali się dwukrotnie Daniel Walasek i Andrzej Koryciński, a po jednym trafieniu dołożyli jeszcze Mateusz Kochman, Kamil Cios oraz Kamil Nowakowski.

Kolejne spotkanie Cuprum rozegra 10 kwietnia na wyjeździe z GKS Komprachcice. Na obcym parkiecie odbędzie się także ostatnie ligowe spotkanie, które polkowiczanie rozegrają z GKS-em Tychy 16 kwietnia.

Heiro pokonane! Świętny mecz Cuprum

To, co stało się w ubiegłą niedzielę na hali przy Dąbrowskiego, praktycznie nie powinno się wydarzyć. Do Polkowic przyjechał wicelider klasyfikacji, a osłabioną drużynę z Polkowic musieli ratować weterani polkowickiego futsalu Kamil Nowakowski i Andrzej Koryciński. Na domiar złego goście od początku grali z wycofanym bramkarzem mając nadzieję, że dzięki tej taktyce wywiozą z Polkowic komplet punktów. Tak się jednak nie stało.

Wynik zarówno pierwszej, jak i drugiej połowy, nie odzwierciedlał w ogóle przebiegu gry. Heiro z wycofanym bramkarzem grało pod bramką Grzegorza Dudy średnio. Po zdobyciu pierwszego gola goście spodziewali się, że kolejne bramki będą tylko kwestią czasu. Na szczęście to drużyna trenerów Kwiatkowskiego i Białego wiodła prym. Gości grających całym zespołem na połowie Cuprum przed utratą większej liczby goli broniło jedynie szczęście, które nie pozwalało futbolówce wpadać do pustej bramki. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 3:1 dla Cuprum, co było bardzo łagodnym wymiarem kary dla Heiro.

W drugiej połowie Grzegorza Dudę w bramce zastąpił Wojciech Wójtowicz. Przyjezdni nadal kontynuowali taktykę gry w przewadze, co przełożyło się na jeszcze większą liczbę straconych goli. Wynik 7:2 dla Cuprum był efektem wysokiej dyspozycji obu golkiperów z Polkowic, a także dobrze ustawionej defensywy, która skutecznie krzyżowała plany zawodnikom z Rzeszowa. Przy odrobinie szczęścia liczba goli dla Cuprum mogła być zdecydowanie wyższa. Na listę strzelców wpisali się dwukrotnie Daniel Walasek i Andrzej Koryciński, a po jednym trafieniu dołożyli jeszcze Mateusz Kochman, Kamil Cios oraz Kamil Nowakowski.

Kolejne spotkanie Cuprum rozegra 10 kwietnia na wyjeździe z GKS Komprachcice. Na obcym parkiecie odbędzie się także ostatnie ligowe spotkanie, które polkowiczanie rozegrają z GKS-em Tychy 16 kwietnia.

Scroll to top